Pieniądze szczęścia nie dają




WIELKI GATSBY

Od razu mówię - nie czytałam książki, więc nie mam porównania!
Nie wiem czy dam radę napisać tą recenzję.. bo nie jestem w stanie. Ten film to po prostu cudo. Zachwyciłam się to mało powiedziane. Pochłonął mnie do reszty, nie liczyło się nic innego. Wzbudził we mnie mnóstwo emocji, w pewnym momencie poleciały mi łzy, ale szybko się uspokoiłam. Parę minut później rozbeczałam się na dobre. Do tej pory jestem zdumiona. Ja nigdy nie płaczę na filmach, tu się jednak to zdarzyło. Co mnie skłoniło do obejrzenia tego filmu? Jak wiecie, jestem wielką fanką Florence Welch, a ona nie dość, ze nagrała piosenkę do tej adaptacji, to jeszcze w jednym z wywiadów powiedziała, że  bardzo poleca ten film. Poza tym moja mama czytała książkę i również oceniła powieść Fitzgeralda pozytywnie. Więc wzięłam przyjaciółkę i pojechałyśmy.
 
"I pomyśleć, że w tym upale komuś może nie być obojętne, czyje wargi całuje, czyja głowa odcisnęła mokry ślad na kieszeni piżamy, tuż nad sercem!"
 
Poznajemy trochę ubogiego, dopiero poznającego świat mężczyznę, Nicka Carrawaya. XX wiek, akcja dzieje się w Nowym Jorku. Nick opowiada historię swojego niezwykłego sąsiada Jay'a Gatby'iego.

"Aby powstrzymać się od sądzenia bliźnich, trzeba mieć ogromny zapas ufności"
 
Kim jest ów Gatsby? Tego nikt nie wie. Jego rezydencja wygląda niczym rezydencja cesarza. Jego imprezy są znane w całym kraju i wszyscy bogacze zawsze na nich bywają. Szampan, biznes, tańce, plotki.. Tym żyje większość ludzi. Czy Gatsby również? Czy ktoś kiedykolwiek z nim rozmawiał? Nick poznaje jego prawdziwą historię, odkrywa jego tajemnice, pomaga mu odnowić starą miłość, dla której wszystko i poświęcił i wreszcie.. staje się jego pierwszym i zarazem jedynym, prawdziwym przyjacielem. Zauważa w nim cechy, których dotąd nie miała żdna znana mu osoba. Nieograniczony optymizm , nadzieja, wiara, spokój, opanowanie. Był nikim, ale tyle osiągnął.
 
"Nie można przeżyć na nowo czasu, który się już raz przeżyło"
 
Gatsby tak bardzo chciałby przywrócić przeszłość. Nie dopuszcza do siebie myśli, że coś mogło by pójść nie tak. Jednak los krzyżuje mu plany. Tom odkrywa jego sekrety, Daisy sama nie wie czego chce. Apropo's Daisy, jest to postać godna uwagi. Na początku obdarzałam ją sympatią. Wydawała mi się słodka i niewinna. Ale później okazała się zwykłą.. (tu musiałabym użyć niecenzuralnego słowa) . Wyjątkowo mnie zdenerwowała, nawet bardziej niż główny zly charakter Tom. Najbardziej polubiłam Nicka. Jako jedyny wśród tych wszystkich ludzi, którzy zapominając czym jest miłość dążyli tylko do pieniędzy, jedyny pozostał normalny. Nie dał się wciągnąć w wir biznesu. Same nieuczciwe interesy. On patrzył na to wszystko z boku i zadawał sobie pytania jaki wtym wszystkim sens. Mimo, że akcja rozgrywała się w XX wieku, miałam wrażenie że w dzisiejszych czasach ludzie zachowują się tak samo i mamy ten sam problem - cały czas dążymy.. za czym? Za pieniędzmi? Za sławą? Za tym, żeby inni nam zazdrościli? Czy opinia innych naprawdę jest najważniejsza?
 
"Nieuczciwość w kobiecie to rzecz, której nigdy nie potępia się zbyt surowo."
 
"Był to jeden z tych rzadkich uśmiechów, dających pewność i otuchę na zawsze, uśmiech, który można spotkać w życiu cztery albo pięć razy. Obejmował – albo zdawał się obejmować na moment – calusieńki nieskończony świat, a potem koncentrował się na tobie z nieodpartą życzliwością. Było w nim akurat tyle zrozumienia, ile ci było potrzeba, i tyle wiary w ciebie, ile sam chciałbyś mieć; uśmiech ten zapewniał cię, że wywarłeś takie wrażenie, jakie – w najkorzystniejszych okolicznościach – chciałbyś wywrzeć."
 
Pieniądze szczęścia nie dają. Nikt z bohaterów nie zaznał szczęścia. Daisy już zawsze żyła w poczuciu winy, Tom bez swojej prawdziwej miłości.. To miłość jest najważniejsza i ten film doskonale to  odzwierciedla. Parę momentów było nieprzewidywalnych i trzymających w napięciu. A koniec sprawił, że nie umiałam przestać płakać..
Naprawdę polecam. Jeden z najlepszych filmów jakie widziałam.
 
 
 
 
 
Ścieżka dźwiękowa: Lana Del Rey, Beyonce, Florence and The Machine, Jaz-Z, Gotye, Fergie i wiele innych.. idźcie do kina chociażby dla muzyki ;D
 
 

MOJA OCENA 6+/6
 
 
 Pozdrawiam Jacquelyn, która nie cierpi takich filmów, a jednak ze mną pojechała ;)
 
 
OBECNIE CZYTAM "KLĄTWA TYGRYSA" I ZBIERAM SIĘ W SOBIE, ŻEBY NAPISAĆ RECENZJĘ "INTRUZA" , KTÓREGO OBEJRZAŁAM JAKIŚ CZAS TEMU.
 
DO ZOBACZENIA ♥





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz